On wziął go na bok osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka, a spojrzawszy w niebo westchnął i rzekł do niego Effatha, to znaczy: otwórz się. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić” Mk 7, 33-35

Stacja I – Świadectwo o prawdzie – Przed sądem Piłata

Otwierać się na prawdę to przestać się bać konsekwencji związanych z niewygodą, z bycia problemem. Otwierać się na słuszne rozwiązania, choćby były nie po mojej myśli. Piłat wydał wyrok gardząc prawdą. Otwierać się na prawdę to nie bać się tracić własnej pozycji, prestiżu, wygody. To zaangażować się w służbie braciom
Jezu, ucz mnie odważnego podążania za Tobą, ucz mnie szukania prawdy.

Stacja II – Przyjęcie krzyża

Otwieranie się, by przyjąć krzyż – to przyjmowanie odpowiedzialności za dotychczasowe życie. To pójście tam, gdzie mnie proszą. To mówienie tak. To droga łagodności, odsuwanie lęku, odnowienie odwagi; to sposób znajdowania się w codzienności przy drugich.
Jezu, dopomóż mi być elastyczną i otwierać się na Twoje propozycje!

Stacja III – Upadek

Otwierać się na prawdę o swoich słabościach, na postanowienia poprawy, na drogę nawrócenia serca. Tego uczysz mnie przy pierwszym upadku.

Stacja IV – Spotkanie z Matką

Otwierać się na prośby innych. Kiedy uzdrawiałeś głuchoniemego, to inni się za niego wstawiali. Maryja jest tą, która nieustannie za nami się wstawia, zapraszając nas na drogę za Tobą. Jezu, ucz nas mieć otwarte serca na prośby drugich i przez wstawiennictwo Maryi obdarzaj nas łaskami.

Stacja V – Szymon z Cyreny

Nie był otwarty na rozkaz żołnierzy, by iść za Tobą niosąc krzyż. Było to dla niego upokarzające. Jak wiele jest takich sytuacji, kiedy nie otwieramy się na pomoc innym. Czasem jesteśmy do czegoś przymuszeni. Robimy to niechętnie. Otwórz nasze uszy, Panie, i przekonaj nas do tego, że jest to dla nas zbawienna droga. „Posłuszeństwo jest lepsze niż ofiara, uległość od tłuszczów baranich”.

Stacja VI – Weronika

Otworzyła swe serce na ten moment, kiedy wybiegła z tłumu, kierowana współczuciem. Odnalazła na chuście, którą otarła Twoje Oblicze, Twoje święte odbicie. Ile takich sytuacji jest w moim życiu? Czy jestem otwarta na pomoc, na poruszenia serca? O serce współczujące i ochotne proszę.

Stacja VII – Upadek

Drugi upadek uświadamia mi powtarzające się słabości. Trzeba cierpliwości i pokory, by je uznać, by je naprawiać. Jezu, Ty powstałeś. Pomóż mi nie zamykać się w sobie, lecz otwierać na ciągłe powracanie do innych, do tych samych sytuacji, ale odnowionym sercem. Bądź moją pomocą, Panie!

Stacja VIII – Jezus pociesza płaczące niewiasty

Jezu, zatrzymując się przy tej stacji proszę Cię, byś otworzył moje serce na drogę pokuty. Oddaję Ci to wszystko, co we mnie wysycha, byś zrosił to Swą Krwią, byś uzdrowił i byś pomógł mi wychodzić z upartości serca na drogę pokuty. Ucz mnie odnajdywać w tej drodze życie, który jesteś życiodajnym Krzewem Winnym. Nie dozwól mi być suchą latoroślą, ale oczyszczoną przez Twoje Słowo. Pomóż mi iść drogą nawrócenia i innym je wypraszać.

Stacja IX – Trzeci upadek

Czasem wydaje się, że to już koniec, że nie ma nadziei. Jednak powstając z kolejnego upadku, otwierasz moje serce na nadzieję. Pragnę pokładać moją nadzieję w Tobie i w Tobie odnajdywać moje oparcie. Dziękuję Ci za dar nadziei, za powstanie z trzeciego upadku. Polecam też tych wszystkich, którzy są w kryzysie – by umieli się otworzyć na Twoją łaskę.

Stacja X – Odarcie z szat

Łatwo kogoś obedrzeć z godności. Wystarczy kilka złych słów. Jakże często, niestety, jest to także moim udziałem. Zdaję sobie sprawę z tego i tutaj chcę Cię, Jezu, przeprosić i prosić o to, byś uczynił me serce odpowiedzialnym za wypowiadane słowa. Rozwiąż więzy mego języka, by poprawnie wyrażały się o bliźnich, by nie wiązały na innych ciężarów nie do uniesienia. Dopomóż mi prawdziwie oceniać i chronić w słowach dobre imię drugiego, dbać o to, bo to także jest Twoje Ciało – Kościół. I chroń mnie od narzekania na drugich, od obnażania ich z dobra, które Ty sam im dałeś. Jezu Prawdo, zmiłuj się nade mną.

Stacja XI – Ukrzyżowanie

Kontemplując scenę ukrzyżowania w moim sercu wyryte są słowa modlitwy, którą wypowiedziałeś prosząc za tych, którzy Cię krzywdzą, bo nie wiedzą, co czynią. Trzeba się otwierać na tych, co nam źle czynią, z taką miłością, jak to uczyniłeś na krzyżu. Zaprzestać odwetu. Ile we mnie jest złych myśli, kiedy ktoś mi wyrządza krzywdę? A Ty modliłeś się za swoich oprawców. Jezu, ucz mnie takiego miłującego spojrzenia na drugich. Ucz wybaczać.

Stacja XII – Śmierć na krzyżu

Śmierć zamyka to, co było
Definitywnie pogrąża człowieka
Do którego już nie można mówić
Od którego już nic nie można oczekiwać

Wypełnia serce pustką i żalem
Kiedy umierałeś ziemia zadrżała
Było ciemno, bo słońce się zaćmiło
Modliłeś się do Ojca
że już do Niego wracasz

że wszystko się wypełniło

Moment śmierci jest nieunikniony
jest ostatni na ziemi
j
est oczekiwany lub nie
jest nam nieznany

Pomóż przygotować się nam do tego wydarzenia
Otwierać się z wiarą, że to nastąpi
To ostatnie spotkanie, czy będziemy z bliskimi
czy będziemy samotni?

Idziemy na spotkanie z Panem

Pod krzyżem stała Maryja
Ona się nie ulękła
Niech nam towarzyszy
Dobra Matka

w śmiertelnych udrękach

Stacja XIII – Zdjęcie z krzyża

Tajemnicza ta scena
Kiedy Józef z Nikodemem
Zdejmują ciało z krzyża
I składają na rękach Matki

Jaki ból musiał przeszyć jej Serce?
Spełniło się proroctwo Symeona
Miecz boleści rozdzierał
Kiedy Matka trzymała Cię w ramionach?

Ale wierzyła, że to nie koniec
Że Obietnica się wypełni
Że to sprawy Boże
Że Bóg jest zawsze wierny

O otwartość serca na nadzieję życia wiecznego proszę!

Stacja XIV – Złożenie do grobu

W ogrodzie był grób
Nowy, w skale wykuty
Który użyczono Jezusowi
By odpoczął po trudzie Męki
By w nim spoczął.

Tyle grobów nawiedziliśmy
Tyle śmierci przeżyliśmy
Tam objawia się sens życia
Powołania do wieczności

Które jest po ludzku niewytłumaczalne
Które trzeba przyjąć z wiarą
Że prawdziwe jest Zmartwychwstanie
Bo w Bogu jest życie
Życie wieczne. Amen.

autorka: s. M. Jadwiga Adach OSCCap